Niezbyt piękna strona (konwencjonalnego) makijażu

Cóż byśmy zrobiły bez makijażu? Jego aplikacja dla wielu z nas to część codziennego rytuału, nad którym nawet się nie zastanawiamy. Podkreśla on nasze atuty, ukrywa niedoskonałości a w przypadku nieprzespanych nocy – pozwala wyjść z domu bez straszenia ludzi. Statystyczna kobieta nosi makijaż przez 15 godzin dziennie, ale mało która zwraca uwagę na znajdujące się w nim składniki. A przecież podkłady, szminki, cienie do powiek przenikają przez skórę do naszego systemu tak samo jak kremy i balsamy.  Może więc czas się zainteresować, czym karmimy swoją skórę?

kosmetyki kolorowe

Podkład

Odpowiednio dobrany podkład to podstawa udanego makijażu. Oczekujemy od niego wielofunkcyjności: maskowania przebarwień, głębokiego nawilżania, regulowania produkcji sebum – żeby wymienić tylko niektóre z nich. Ten dostępny w drogeriach może jednak na dłuższą metę prowadzić do uczuleń, stanów zapalnych a w skrajnych przypadkach nawet do poważnych chorób.
 
Weźmy pod lupę często się w nim pojawiające składniki: talk (występuje w podkładach w pudrze) - wpływa podrażniająco na drogi oddechowe, olej mineralny - blokuje pory i może prowadzić do powstania trądziku, mirystynian izopropylu - podrażnia skórę i powoduje zaskórniki. Dodatkowo niektóre podkłady zawierają sól aluminiową oktenylobursztynianu skrobi, która działa toksycznie na układ nerwowy, wywołuje podrażnienia i alergie. Działanie alergenne wykazują także m.in. syntetyczne substancje zapachowe, glikol propylenowy, fenoksyetanol, BHT i trietanoloaminy (TEA). TEA ponadto mogą być zanieczyszczone rakotwórczymi nitrozoaminami. 
 
Ze względu na fakt, że podkłady są noszone przez wiele godzin ważne jest, by nie zatykały one porów i nie zawierały substancji, które zakłócają procesy komórkowe. Stosując podkłady organiczne możemy mieć pewność, że znajdujące się w nich składniki pielęgnują, odżywiają i dostarczają naszej skórze to, co w naturze najlepsze: roślinne oleje, wyciągi z ziół i pigmenty uzyskane z owoców. 
 
Odmładzające i nawilżające podkłady NAAREI dostępne są w pudrze i we fluidzie w wielu odcieniach. Pełna oferta znajduje się tu.
 

Cienie do powiek

Przy wyborze cieni do powiek warto pamiętać o tym, że skóra wokół oczu jest cienka i delikatna – wynosi ona zaledwie 0,55 mm w stosunku do 2 mm pozostałej części twarzy. Predysponuje ją to do zmian alergicznych i zapalnych typu obrzęki, rumienie, pęcherze, pogrubienie naskórka i łuszczenie. Dodatkowo, skóra oczodołów kobiet, dzieci i osób starszych ma słabszą barierę ochronną i wykazuje zwiększoną przenikalność dla wielu substancji.
 
Jednym z głównych składników konwencjonalnych cieni do powiek w pudrze jest wspomniany wyżej talk, którego długotrwała inhalacja może prowadzić do podrażnienia dróg oddechowych. Ponadto wchodząc w kontakt z sebum skóry i innymi kosmetykami talk zaburza jej oddychanie i czynności wydzielnicze i przyczynia się do rozwoju stanów zapalnych oraz ropnych gruczołów apokrynowych i łojowych. 
 
Z kolei cienie do powiek w wersji metalicznej mogą zawierać działające rakotwórczo i neurotoksycznie aluminium. Do tego dochodzą zanieczyszczenia śladowymi ilościami metali, z których wymienić można ołów, kobalt, nikiel, chrom i arsen.
 
Alternatywę stanowią organiczne cienie do powiek zapewniające skórze bezpieczną pielęgnację opartą na naturalnych składnikach, takich jak rumianek, witaminy A, C i E, oleje z jojoby, palmy i marchwi. Nie musimy się martwić ich zanieczyszczeniem, gdyż pochodzą one z ekologicznych upraw.
 

Tusz do rzęs

Tusze do rzęs mogą zawierać wiele drażniących i szkodliwych składników, w tym destylaty ropy naftowej, parabeny (substancje rakotwórcze), uwodornioną kalafonię z pentaerytrytolem, fenoksyetanol i glikol propylenowy. Efekty? Zaczerwieniona skóra powiek, zapalenie spojówek, rzadkie i wypadające rzęsy.
 
Na szczęście w organicznych maskarach znajdziemy naturalne składniki, które odżywiają i pielęgnują rzęsy. Należą do nich głęboko nawilżający wosk pszczeli (polecany alergikom!), dzięki któremu tusz się nie kruszy, olejek z dzikiej róży i olejek z pestek winogron, witaminy E i B5, wyciągi z szałwii muszkatołowej.
 
Ciemny kolor organiczne maskary zawdzięczają naturalnym pigmentom z czarnej herbaty, jagód i ziarna kakaowego.
 

Szminka

W konwencjonalnych szminkach można znleźć śladowe ilości ołowiu (toksyczny metal ciężki), parabeny, silikony, ropopochodne oleje mineralne i oczywiście syntetyczne barwniki. Te ostatnie oznaczane są skrótami FD&C i cechują się podrażniającym, a nawet rakotwórczym działaniem (np. barwnik FD&C Żółty nr 5 może spowodować silne reakcje alergiczne u ludzi uczulonych na aspirynę i potencjalnie uszkodzić układ nerwowy).
 
W przypadku szminek warto mieć na uwadze, że składniki w nich zawarte przedostają się do naszego organizmu nie tylko przez wchłonięcie, ale również przez konsumpcję. Według badań przeprowadzonych przez europejski Komitet Naukowy ds. Bezpieczeństwa Konsumentów (SCCS) w 2012 roku wynika, że dziennie „zjadamy” 60 miligramów szminki, co w ciągu życia wynosi ok. 1,5 kg!
 
Z drugiej strony, do powstania organicznych pomadek używa się naturalnych olei roślinnych, takich jak olej słonecznikowy i olej z pestek winogron oraz naturalnych wosków i maseł typu wosk pszczeli i palmowy oraz masło shea. Nie tylko wspaniale one nawilżają, ale też dostarczają skórze warg wielu cennych witamin i minerałów. 
 
Kliknij tutaj, żeby zapoznać się z bogatą ofertą NAAREI.

Opublikowano: 01 maj 2015
Napisany przez: Perla Negra
Kategoria: Uroda
Comments powered by Disqus