Sto lat mody w mgnieniu oka

Jedną z najważniejszych cech zmian w modzie jest to, że są one zupełnie nieprzewidywalne. Gdyby przyjrzeć się zmianom, jakie pojawiły się na przestrzeni ostatnich stu lat, to można by dostrzec chwile powrotu do dawnych koncepcji, chwile oszołomienia nowością, znów powroty, a potem nagle jakiś przebój – czasem krótkotrwały, a niekiedy ponownie na moment powracający po paru sezonach.

100 lat mody

Sto lat w mgnieniu oka

Gdyby porównać rok 1914 z 2014 to widać byłoby sporą swobodę stylistyczną, której sto lat temu nie było. Nie oznacza to jednak wcale, że przez wiek następowało delikatne, ale stałe rozluźnianie norm odzieżowych. Były okresy powrotu do tradycyjnych fasonów, a były takie, gdzie siłą na rynek wdzierały się nowości. Być może obecny stan też jest tylko chwilowy, bo kto może wiedzieć, jak będzie wyglądała moda za rok, dwa, pięć albo dziesięć?
 

Powody zmian

Na modę największy wpływ ma oczywiście światopogląd. To, w jaki sposób postrzegamy siebie i swoją rolę w tym, co dzieje się wokoło. Sto lat temu mimo wszystko świat był mocno zhierarchizowany, uporządkowany, a dziś jest nieporównanie bardziej chaotyczny – każdy może być kim chce, i to po części też jest zasługa mody. Nawet prekursorzy zmian: Chanel, Moschino, K. Clain, nie byli i nie są w stanie przewidzieć, czy trend, jaki wywołali w tym roku, uda się utrzymać w przyszłym. Być może ktoś wpadnie na kolejny pomysł, trochę szalony, trochę klasyczny, oryginalny, ale oparty na tradycji, który spowoduje, że znów będzie można wyjąć z szafy ubrania sprzed roku albo kupić takie, które zostały uszyte na wzór ciuchów z lat 80.

Panowie znowu wolniej

Moda damska, bardziej krzykliwa i dynamiczna, w zasadzie zmienia się co roku. Gdyby jednak zestawić najbardziej typowe stroje męskie, to okaże się, że dopiero ostatnie 20-30 lat to czas jakiegoś szybszego rozwoju, cho oczywiście nawet nie w połowie tak dynamicznego, jak w przypadku mody damskiej. Moda męska ogranicza się raczej do modyfikacji istniejących projektów, a moda damska to ciągłe pojawianie się nowych linii projektowych, znikanie jakichś innych – to historia skoków, a nie kroków.
 
Chanel, Moschino, K.Clain: te nazwiska odcisnęły się niezatartym piętnem na modzie ostatniego wieku. I wcale nie chodzi w tym o to, że oni właśnie zaprojektowali najpopularniejsze kolekcje, o nie. Ich wkład polegał raczej na tym, że dostrzegali możliwość nowatorskiego połączenia materiałów albo bezsens powielania kolejny sezon z rzędu tej samej koncepcji.
 
Skupiając się czasem na dodatkach, a czasem na głównych elementach odzieży, poszczególni projektanci wprowadzają nowe trendy. Musisz przyznać, że przecież nie zawsze wprowadzanie nowości rozpoczyna się od zmian zakrojonych na szeroką skalę. Zresztą modę należy potraktować bardzo szeroko i wtedy zobaczysz, jak duże zmiany w modzie odzieżowej spowodowało na przykład upowszechnienie się Aviatorów albo Wayfarerów. I choć moda na okulary zmienia się bardzo ospale, to pojawienie się czegoś nowego od razu wymusza projektowanie nowych ciuchów.
 
Większość projektantów obecnie pracuje bez przerwy. Nowe projekty w niektórych sieciach odzieżowych trafiają na półki co dwa tygodnie. W ciągu roku pojawia się więcej modeli, niż zdobyło popularność przez ostatnie sto lat. Jedne nawiązują do bardzo tradycyjnych wzorów, inne są wręcz futurystyczne, ale to nie ma znaczenia, bo zmiany w modzie są losowe – nigdy nie wiadomo, co przyniesie jutro, więc nie ma tez czegoś takiego jak ubiór uniwersalny, choć jeszcze ze 30 lat temu można było – przynajmniej w męskim segmencie – coś takiego znaleźć. Cóż, najwyraźniej im nas więcej, tym weselej.
 

 


Opublikowano: 12 cze 2014
Napisany przez: Perla Negra
Kategoria: Design
Comments powered by Disqus