Oliwa z oliwek – którą wybrać?

Oliwa oliwie nierówna, co wynika z tego, że gaje oliwne rosnące w różnych miejscach maja inną historię, rodzą różne owoce, a i tradycje związane z tłoczeniem oliwy nie pozostają bez wpływu na finalny smak produktu.

Oliwa z oliwek
 

Pierwszy odsiew

Jest kilka zasad, które pozwalają uniknąć najgorszych rozczarowań. Oto one: jeśli na opakowaniu oliwy nie jest wyraźnie napisane, że jest to „Extra Vergine”, to najlepiej butelki w ogóle nie brać do ręki. Jeśli już taki napis jest, to należy poszukać informacji o producencie.

Jeśli znajdziesz napis „wyprodukowano w UE”, to odłóż grzecznie butelkę tam, skąd była. Czemuś takiemu mówimy „NIE”. To podobnie jak z miodem „wyprodukowanym w UE”: nie wiadomo co to jest, nie wiadomo skąd, nie wspominając już o tym, że nie ma informacji o jakości. Oliwę kupuje się tylko wtedy, kiedy podany jest przynajmniej rejon pochodzenia, a najlepiej konkretna nazwa tłoczni.


Sprawa druga: myliłby się ten, kto uważa, że drzewa oliwne wszędzie są takie same. To trochę tak, jak z winoroślą: choć to jeden gatunek, liczba odmian jest spora i na dobrej oliwie na pewno informacja o odmianie oliwek powinna się znaleźć.


Teoria smaku

Włoskie oliwy z oliwek są zdecydowanie najpopularniejsze, a największym zainteresowaniem cieszą się oliwy toskańskie. Niestety, w przeciwieństwie do win, oliwa z Toskanii jest raczej przeciętna. Zdecydowanie smaczniejsza jest oliwa umbryjska, która powstaje z nieco innych oliwek i jest mniej gorzka w smaku.


Dlaczego Umbria?

Umbryjska oliwa jest doskonała z kilku powodów. Przede wszystkim spowodowane jest to warunkami naturalnymi. W tym pagórkowatym regionie, pełnym czystych jezior i pięknych lasów, gaje oliwne mają doskonałe miejsce do wzrostu. Pełne słońce, odpowiednia ilość deszczu i rzadkie silne wiatry to czynniki, które decydują o jakości tutejszej oliwy. Spore znaczenie mają także gleby, których skład i struktura idealnie odpowiadają drzewom oliwnym (to głównie płytkie, niezbyt żyzne, ale i nie jałowe podłoże).


Nie bez znaczenia jest tradycja. Oliwę w rejonie Umbrii robi się od zawsze, jakkolwiek swego rodzaju „skonsolidowana” historia pojawia się dopiero w średniowieczu.  Asyżu powstał cech tłoczni, obecnie na corocznym festynie spotykają się wytwórcy najlepszych oliw na świecie. Gospodarstwa umbryjskie są niewielkie, spora część oliwy powstaje w rodzinnych tłoczniach z owoców z niewielkich i nisko wydajnych, prowadzonych tradycyjnymi metodami gajów oliwnych.

Wykorzystanie tradycyjnych metod produkcji w oczywisty sposób mniejsza wydajność, ale podnosi jakość: to nie jest produkcja przemysłowa, w której wszystkim jest wszystko jedno, jak smakuje oliwa, dopóki jest jej dużo. Tutaj każda partia przechodzi pełną kontrolę jakości i jest oznakowana emblematem tłoczni, dzięki czemu zawsze jest najwyższej próby.


Jak to wygląda w sklepach?

No cóż, różowo nie jest. Umbryjska oliwa jest dość droga, dlatego w super i hipermarketach praktycznie jej nie ma. Delikatesy w stylu „eko”, w których zresztą tak naprawdę żywności ekologicznej prawie nie ma, oliwę z oliwek z Umbrii sprowadzają równie rzadko, więc trzeba po prostu szukać i pytać.

Umbryjska oliwa zwykle produkowana jest w małych partiach: choć to dość rozległy teren, gajów oliwnych wcale nie ma tam wiele, a w Polsce zainteresowanie wysokiej jakość oliwą wciąż est niewielki, bo Polacy chętniej kupują tłoczoną na gorąco z wytłoczyn oliwę z supermarketu, która z oliwą Extra Vergine ma mniej więcej tyle wspólnego, co masło roślinne z masłem.
Jeśli już gdzieś znajdziesz dobrą umbryjską oliwę, jej ceny będą zawierały się w przedziale od 30 do 50 złotych za butelkę o pojemności 250 ml.

photo credit: Paolo Margari via photopin cc

Opublikowano: 16 cze 2014
Napisany przez: Perla Negra
Kategoria: Spiżarnia
Comments powered by Disqus