Mój sposób na jesienną chandrę

Deszcz, chmury....szarość, niby normalne o tej porze roku i niby naturalna reakcja: depresja i chandra. Ci co wybrali Polskę ( lub  zostali przez Polskę wybrani) muszą się pogodzić z czterema porami roku, znaleźć swój własny sposób, aby zaczarować te dni pełne szarości i chłodu, odnaleźć w nich piękno i romantyzm.   

kolory_jesieni.jpg


W języku włoskim jest takie słowo: coccole, coccolare..... można je rożnie tłumaczyć, ale znaczenie jest jedno:sprawianie sobie (lub innym) przyjemności.
Recept na chandrę tez jest wiele, każdy musi odnaleźć swoje, najskuteczniejsze lekarstwo.


Dzisiaj chciałabym wam zaproponować moje lekarstwo, moja drobną przyjemność na ten deszczowy i szary poranek: zapach różny damasceńskiej.


Dlaczego właśnie ta róża ma najpiękniejszy zapach?


Róża damasceńska (Rosa damascena), znana również jako bułgarska róża Otto jest pięknym i bardzo rzadkim rodzajem kwiatu. Uprawia się ją głównie w Bułgarii* i Turcji, gdyż tylko w tych dwóch krajach istnieją odpowiednie warunki klimatyczne. Regionem słynącym z najwyższej jakości kwiatów róży jest „Dolina Róż” w Bułgarii, w której sercu znajduje się Alteya Organics.


Płatki róży zbiera się od połowy maja do połowy czerwca we wczesnych godzinach rannych, kiedy ich aromat jest najsilniejszy. Do produkcji 1 kg oleju różanego potrzeba aż 3500-4000 kg kwiatów!


Zachęcam do poznania Alteya Organics, Przeczytajcie skład ich kosmetyków. Sprawdźcie opinie....


Zanim róża zacznie nam się kojarzyć z holenderskim bezwonnym plastikiem, doskonałym w swojej powtarzalności, poznajcie róże damasceńską, tą która pachnie i uzdrawia.


Opublikowano: 09 lis 2013
Napisany przez: Perla Negra
Kategoria: Uroda
Comments powered by Disqus